zee.cba.pl
Zbyzos
Kosmiczny
Strona
mu poświęcona! E
other
languages Бе
Istnieje
już strona w której można znaleźć linki do prac Cyberiusa -vel
Zee Jopa w necie e Art a nawet parę
słów biogragfii Welcome
page - other languages http://eart.cba.pl/witam.html
natomiast
nie było nigdy strony poświęconej profilowi Zbyzosa Kosmicznego.
Stara
strona główna z wierszami została przeniesiona tu zee.html
a w wersji z czarnym tłem zee.cz
Na
końcu tej strony wkleję też notkę biograficzną z tamtej statrej
oryginalnej strony. No to zaczynamy.
Po
pierwsze. Transhumanizm
wolnościowy Pisząc
albo mówiąc o
transhumanizmie zawsze dodaję wolnościowy. Dlaczego to robię o tym
za chwilę. Najpierw może kilka zdań przypomnienia czym
transhumanizm jest i co ważniejsze jak ja go widzę. Ktoś zapyta -
po co nam transhumanizm Polska to przecież taki ciemny zacofany
kraj" Tak, zupełnie taki jak Włochy przez powstaniem futuryzmu
- odpowiem mu na to.
Dobrze, po krótkim wstępie możemy
zaczynać. Pierwszy raz, terminu "transhumanizm" użył
Huxley. Jednak dopiero w latach 60tych pojawił się pierwszy
transhuman -czyli transhumanistyczny człowiek. Był to transczłowiek
FM-2030 wcześniej noszący wcześniej nazwisko Esfadiary. Lata 60te
-przypominam- to lata wszelkich eksperymentów ze świadomością,
oraz z literaturą, sztuką i elektryczną, a potem elektroniczną
muzyką. To także lata eksperymentów społecznych i kwestionowanie
wszelkich zastanych struktur społecznych i proponowanie na ich
miejsce całej gamy nowych rozwiązań od libertarianizmu począwszy
aż po hipissowskie komuny. Znowu ktoś powie - że pierwszym
libertarianinem był przecież Nock - i beðzie miał rację. Ale to
w od lat 60tych nastąpił początek wysypu myślicieli z nurtu
libertarianizmu -który trwa zresztą do dziś- od Davida Friedmana
przez Nozicka, Hoppego aż do Sama Konkina. Wraz z komercjalizacją
kontrkrultury transhumanizm nie zamarł ale przetrwał, by na
początku lat 80 tych objawić się w cyberpunku i filmach z kręgu
fantastyki naukowej. Tak naprawdę to większość naszej kultury
współczesnej przesiąknięta jest duchem transhumanizmu.
Najbardziej filmy i gry ale i rockowa oraz elektroniczna muzyka.
Chociaż większość ludzi o tym zupełnie nie wie. Po prostu nie
zna jeszcze tej nazwy
Zawsze
kiedy ludzie pytają mnie dlaczego jestem sympatykiem transhumani. I
czy może nie lubię człowieka w sensie istoty ludzkiej, albo nie
lubię stworzenia bożego, lub chcę może zastąpić naturę kulturą
-odpowiadam że wcale nie. Nie mam nic przeciw naturze, poza tym może
że czasami ogranicza nas. Nie mam nic przeciw boskiej świadomości
dzięki której w ogóle istnieje wszechświat m i nasza ludzka
świadomość [ patrz Umysł Boga 1 ] Nie mam też zamiaru obalać
Boga co wydaje mi się zresztą zajęciem absurdalnym. Więc po
prostu chodzi mi jedynie o to żeby ulepszyć mój samochód nazywany
dość powszechnie ciałem, tak aby świadomość mogła w nim lepiej
funkcjonować a nawet szybciej rozwijać się. -Tak przy okazji
zawsze myślę o obu, to znaczy o kierowniku tego całego zamieszania
jeśli tak można powiedzieć czyli o świadomości i o samochodzie w
którym ta świadomość sobie podróżuje przez życie a także i
mieszka w nim. Wiec jeśli ciało ma znaczenie to poprzez jedynie
kontekst świadomości-umysłu. Nie jest to więc myślenie jedynie o
ludzkim ciele- lecz zawsze jakaś chęć podrasowania ciała aby
lepiej działało i funkcjonowało. Było silniejsze i zdrowsze,
bardziej sprawne. Także oczywiście muszę wspomnieć o tym co jest
związane z działaniem na świadomość poprzez ciało. Bezpośrednio
na system nerwowy i nasz Cognom
-Cogitor oraz
pośrednio przez nieskończenie wiele rodzajów działań, mniej lub
bardziej wyszukanych.
Dalej. Czy wszystko bezkrytycznie
łykam, ponieważ w nazwie ma właśnie transhumanizm? Oczywiście że
nie. Tranhumanizm to jedynie słowo. Pojęcie do którego wcale nie
jestem przywiązany. Równie dobrze mozna używać innego, na
przykład: Nowy Człowiek, Ruch na rzecz rozwoju ciała i umysłu,
lub przemiany ciała dla przemiany świadomości i polepszenia życia.
W grę też wchodziła by neoalchemia i neoyoga -znaczy nowa yoga. I
jakbym tak dalej roztrząsał to pojęcie, to doszedł bym do wniosku
że bliżej mi może do psychodeliki czyli przemiany świadomości w
której to przemiana i ulepszenie-usprawnienie ciała aby pogłębić
rozwój świadomości jest ważniejsze niż transhumanizm.
Z
czym się natomiast nie zgadzam?
Po pierwsze jak nadmieniłem
zawsze używam w odniesieniu do th pojęcia wolnościowy, a więc
wszelkie rodzaje h+ związanego z jakąkolwiek formą przymusu
płynącą z zewnątrz sa dla mnie nie do zaakceptowania. Więc każdy
państwowy lub generalnie grupowy t-humanizm jest mi z gruntu obcy. A
nawet uważam że może być bardzo niebezpieczny, hodując na
przykład niewolników dla klasy rządzącej państwem [ czyli de
facto kontynuacja socjalizmu narodowego] Zawsze więc wolny wybór i
za własne pieniądze.
Przy okazji -pamiętaj że w rękach
państwa każdy wynalazek mający służyć ludzkości może się
obrócić przeciw niej i stać bardzo niebezpieczną bronią, a
utopia bardzo szybko może zamienić się w koszmar.
Przyznać też
muszę że częściowo także zgadzam się z neoluddystami i
biokonserwatystami ponieważ bezkrytyczne podejście do wszelkich nie
zbadanych jeszcze technologi nie zawsze musi być dobre. Oni mają
też w tym co mówią trochę racji, ale jednak bez przesady.
Także
nadmierne podniecanie się nauką i tanim racjonalizmem. Coś jest
dobre więc wykorzystuje to. i tyle. Kropka, nic więcej na ten
temat.
No to co jest dobre? Bez wątpienia inżynieria
genetyczna. Oczywiście nie w państwowych szpitalach za przymusowe
składki. O tym że ktoś inny może decydować o użyciu inżynierii
genetycznej, oprócz nas samych, lub rodziców w przypadku małych
dzieci, [albo naszej drugiej połowy gdy w specyficznej sytuacji
zachodzi taka potrzeba nawet chyba nie musze wspomina
]
Neeurofarmaceutyka? Także, jest dobra. Znowu jednak należy
zastrzec że z wyłączeniem państwowych przymusowych lecznic i
decyzji płynących z zewnątrz czyli spoza samego zainteresowanego.
Piszę tak na wszelki wypadek, ponieważ społeczeństwo totalitarne
[tu komunistyczne] nie jest w stanie wygeneroować odpowiednio dużych
środków na rozwój technologi a jego sztywny system utrudnia rozwój
technologiczny i gospodarczy prowadząc do coraz większej nędzy.
Wiec uspokójmy się bo komunizm zawsze strzela sobie sam w łeb
eliminując siebie -jak każdy typowy głupiec.
Nanotechnologia to
jest coś co uwielbia współczesne totalitarne państwo. Oni chcieli
by przejąć wszystkie wynalazaki z dziedziny n-tech żeby służyły
ich ukochanym pupilom, czyli tajnym służbom tak jak i wszystko co
nowe z dziedziny nano-farmatyki i farmaceutyki w ogóle.
TH+
czy to Koniec świata? Nie to zaledwie koniec pewnej epok, praepokii.
Takie wyjście ludzi z ciemnych jaskiń położonych gdzieś na
skraju lasu i mrocznych puszcz i zobaczenie po raz pierwszy nieba
którego przebłysk i intuicję mieliśmy juz w środku wcześniej,
bo praktycznie od zawsze. I gwiazd.
Więc koniec tej przed epoki
i początek nowej, Albo nawet początek nowego świata, i nowego
życia już nie zwierzęcego -bo nie uwarunkowanego ciągłym
biologicznym strachem. I nowego świata poszerzonej świadomości,
kosmicznych lotów w nieznane, i świata spotkań z innymi
kosmicznymi cywilizacjami
-----------------------
zobacz
też moje opowiadania Umysł
Boga2
i
1 w których wcześniej zawarłem swoje refleksje związane z th
http://www.eioba.pl/a129979/umysl_boga
i Umysł
Boga1
http://www.ithink.pl/artykuly/hyde-park/tworczosc/umysl-boga/
humanizm
o
czym nie napisałem w poście jest dla mnie bardzo ważny. "Wszystko
co ludzkie" a więc możliwość zmniejszenia cierpienioa w
świecie -czyli chorób, nędzy i głodu. Nie wspomniałem o
humanizmie dlatego że pisałem o th [h+] z punktu widzenia
wolnościowego. Choć oczywiście jedno nie wyklucza drugiego.
Altruizm
nie
przeczy wolności [ chodzi o altruizm i prometeizm prawdziwy czyli
dobrowolny ] , podobnie jak i Prometeizm
Że
idea prometeizmu nie jest mi obca -wystarczy że wspomnę moje szuki
napisane w czasach wczesnej młodości Łukasińskiego
http://www.ithink.pl/artykuly/kultura/teatr/walerian-lukasinski/
i Rejtana
http://www.ithink.pl/artykuly/kultura/teatr/tadeusz-rejtan/
Do idei kosmoteizmu odniosę się w późniejszym czasie
-większość tekstów pochodzi z blogu „Zbyzoskosmiczny”
Naukowy buddyzm. Zawsze mnie gdzieś nosiło. I zamiast siedzieć na literze „d” intersowałem się wspomnianym wyżej th, filozfią i kulturą wschodu -a najbardziej buddyzmem lub ...o czym dalej. Więc teraz buddyzm. W tekscie powyżej użyłem pojęcia"naukowy buddyzm" aby określić swój światopogląd. Dlaczego naukowy buddyzm a nie na przykład "kosmoteizm" lub "panenteizm" ? Dlatego że to co uważam za najważniejsze dla mnie i co nadaje kierunek mojemu życiu jak i postępowaniu -bo nie sensu, przecież wiadomo że samo życie jest sensem - a więc rozwój świadomości, następnie po drugie wychodzenie poza uwarunkuwania i ograniczenia oraz po trzecie pracę nad świadomością jako taką, i używanie do tego technik i sposobów tą pracę wspomagających -bo sama przecież nie ćwiczona świadomość można by powiedzieć że zanika podobnie jak narządy nie używane- a mam tu na myśli takich sposobów i metod jak na przykład ćwiczenie koncentracji i skupienia, stałej ciągłej uważności etc. No więc dobrze te trzy tak ważne dla mnie są także podstawowe dla buddyzmu.
Po więcej odsyłam do mojego opowiadania UMYSŁ BOGA1 http://www.ithink.pl/artykuly/hyde-park/tworczosc/umysl-boga/ i UMYSŁ BOGA2 http://www.eioba.pl/a129979/umysl_boga Opowiadania są z literackiego punktu widzenia chyba dosyć kiepskie -jednak w dużym stopniu określają moje poglądy. Tytułem wyjaśnienia dodam że napisałem tam parę słów między innymi o Społeczności planetarnej i transkosmicznej świadomości. Oraz o próbie szukania równagi między ekologią a technologią. Spróbuje je w przyszłości rozwinąć i napisać więcej na temat. Podobna tematyka jest obecna w moich opowiadaniach jakie napisałem tej wiosny.
Przy
okazji Prometeizmu
bo
chciałbym się teraz do tego pojęcia odnieść. Dlaczego? Ależ to
żadna tajemnica. Po prostu idee prometeizmu widzę trochę inaczej.
Mianowicie według mnie jest to skrajnie Uraniczna
forma
buntu w imię dobra, bez względu na jego przedmiot jak i
konsekwencję. Doskonałym przykładem takiego prometejskiego buntu
jest mój Łukasiński
i
http://www.ithink.pl/artykuly/kultura/teatr/walerian-lukasinski/
być może także choć w mniejszym stopniu Bolesław Wyklęty, albo
Zaginiony [ co poruszyłem w dramacie Poemat pogański, Bolesław
jest jedną z głównych jego postaci obok Mieszka II i Kazimierza] a
w jakimś sensie także i chyba Rejtan. Choć mój Bolesław Wyklęty
jak i Tadeusz Rejtan obok pierwiastków prometejskiego buntu
posiadają też silne elementy "saturniczne" porzez dążenie
do zachowania starych struktur z nieodległej przeszłości.
Bolesław
Wyklęty zwany Zaginionym
zobacz
tu http://i1713.blogspot.com/p/dramaty3.html
Tadeusz
Rejtan
http://www.ithink.pl/artykuly/kultura/teatr/tadeusz-rejtan/
zobacz
też definicję promenteizmu podaną przez wikipedię
http://pl.wikipedia.org/wiki/Prometeizm
W
sferze politycznej jestem libertarianinem jak wspomniałem powyżej.
a także zwolennikiem autentycznej demokracji bezpośredniej. Aale
tkaiej takiej jaka była kiedyś u nas, zwana instytucją wiecu lub w
Grecji eklezją -czyli autentycznej i prawdziwej. Kiedyś napisałem
nawet projekt konstytucji w którym demokracja bezpośrednia
występuje na poziomie samorządu lokalnego a system głosowań
odbywa się za pomocą telefonu i internetu. Możesz ją znależć w
opowiadaniu Czarne Koło aalbo
tu .
Projekt
został co prawda napisany lata temu i nie wyraża całkowie moich
obecnych poglądów niemniej przynajmniej przynajmniej w sferze
samorzadu lokalnego uważam że zasługuję na uwagę. No, bedę nie
skromny -wiele lat temu pisałem o głosowaniu za pomocą jak to
wtedy nazwałem „systemu audio-tele” telefonu i internetu. Także
już wtedy pisałem o zagrożeniach związanych z bronią
biologiczną, niebezpiecznymi wirussami etc. Z czym się więc nie
zgadzam. Nie zgadzam się z systemem parti politycznych, bo partie
polityczne to pośredni system rządów. Druga sprawa to szacunek dla
„ducha miejsca” a więc nawiązałem do wszystkich poprzednich
naszych konstytucji starając się aby projekt był jedynie ich
kontynuacją.
Mój
pokój kliknij w obrazek jeśli chcesz wejśc na stronę poświęcną
twórczości Zbyzosa
"
Wspomniana notka. Prezentuje ją raczej w ramach żartu a napisałem ja hm. parę lat temu.
Poeta,malarz,i podróżnik,
swoje prace prezentował między innymi w galeri "Dom", i"Mandragorze",
oraz kilkukrotnie w "Entropi W latach 95-2005 dużo podróżował,
głównie po Azji środkowej i wschodniej, i Ameryce po Interesował się filozofią wschodu, a siebie uważa za nieortodoxyjnego buddyste [ tak zwanego „naukowego buddystę”]
Pasjonuje się wschodnimi stylami walki,oraz sztuką miecza, Oprócz rysowania i oczywiście pisania wierszy pisze także opowiadania i dramaty
recytuje, a czasami nawet próbuje je śpiewać
swoje wiersze publikuje w internecie,
oraz recytował na tak zwanych "wieczorkach poetyckich",
-artystycznych performansach
Mieszkał między innymi we Wrocławiu Krakowie, Glasgow, Edynburgu i Londynie.
Więcej o moich pracach mozesz przeczytać tu e Art

@ Zbbyzos Kosmiczny -vel „Cyberius” primo voto Zee Jop